środa, 2 listopada 2011

STAMBULSKIE SPACERY

Oto i są, obiecane zdjęcia ze Stambułu - pewnie część pierwsza; mimo ograniczonej ilości czasu dałam radę nieco popstrykać. Ograniczonej? Tak, bo mając trzy dni w Stambule, jeden całkowicie został poświęcony spotkaniom towarzyskim oraz organizacyjnym rozmowom dotyczącym na przykład minionego wieczoru autorskiego... Drugi dzień z założenia był przeznaczony na zakupy (a więc zeszłam wszelkie ulubione sklepy na ulicy Istiklal w części oraz w dzielnicy Moda w Azji), bo przecież w Alanyi przy ogromnej ilości bazarów a raczej straganów z podróbkami nie ma wcale za dużo ładnych porządnych ubrań. Trzeci dzień i kawałki dwóch pozostałych minęły na spacerowaniu mniej lub bardziej gorączkowym, z aparatem, i przypominaniem sobie wszystkich miejsc i przystani promowych. W końcu był to mój pierwszy pobyt w Stambule po - uwaga - dwóch latach!!! Kiedy uświadomiłam sobie ile to już czasu minęło, sama zdziwiłam się niezmiernie i takie zdziwienie już mi zostało.

A potem, nie wiedzieć kiedy, trzeba było już jechać. Szkoda, bo w Stambule, żeby tak kompletnie poczuć klimat, trzeba by było zostać minimum miesiąc. Chętnie bym tak zrobiła, tylko - cóż - to miasto ma jedną w tej sytuacji poważną wadę - wysysa gotówkę z portfela jak wampir! Niniejszym trzeba by było znaleźć kogoś, kto mi takie "reporterskie" wakacje w Stambule zasponsoruje... a z tym, jak się rozejrzeć, raczej ciężko.

Cóż, pora na konkrety, czyli plik powybieranych bez żadnego z góry ustalonego klucza zdjęć. Tak czasami jest najlepiej.


IMG_0178
Raj dla smakoszy, Bazar Egipski (zdecydowanie ciekawszy niż oklepany Kryty Bazar).

IMG_0158
Z ukrytej kamery.

IMG_0124
Jedno z moich ulubionych zdjęć: Stambuł z pokładu promu.

IMG_0105
Słynny dworzec kolejowy Haydarpasa, którego dach spłonął - o ile dobrze pamiętam - na początku tego roku. Na zdjęciu jak widać budynek nadal bez dachu.

IMG_0084
Pogoda była jesienna, ale i tak zawsze najlepszą miejscówką na promie jest ta z widokiem na Bosfor. Nawet jak wieje tak, że hej.

IMG_9968
Skylar na wyspie Burgazada - jednej z Wysp Książęcych.

IMG_9950
Niby prom, to tylko prom. Ale dla mnie właściwie esencja Stambułu.

IMG_9834
Ulica w dzielnicy Beşiktaş (czy jak mówią w telewizji polskiej: "Besiktas") w kolorowym przybraniu, jak zwykle pewnie bez okazji.

IMG_9824
Zrozumie ten, kto mieszkał lub pomieszkiwał w Stambule. Instrukcja zmian w ruchu drogowym. Szacun dla tych, który prowadzili w tym mieście auto.

IMG_9792
Stary człowiek i morze. Dzielnica Örtaköy.

IMG_9781
Zamieszanie ze sprzętem :)

IMG_9745
Stambuł miastem wolnych kotów. Jedno z wielu zdjęć, które im zrobiłam w dziwnych miejscach.

IMG_9593
Most i wieża Galata, tam po drugiej stronie w pewnej wąskiej gwarnej uliczce niedaleko słynnego klubu Babylon mieścił się nasz hostelik.

IMG_9533
Ponoć najsłynniejsza i najlepsza kawiarnia w Stambule, w dzielnicy Kadiköy. Na zdjęciu: kawa Skylar i kawa Agaty Wu.

IMG_9490
I znów kot tym razem zmotoryzowany.

IMG_9428
Fajne kreatywne graffiti w jednej z uliczek Beyoglu.

IMG_9383
Demonstracja pronarodowa na Istiklalu w wykonaniu uczniów szkoły średniej. Bez komentarza.

IMG_9352
Dwa ptaki.

IMG_9339
Lądując w Stambule - 1.

IMG_9336
Lądując w Stambule - 2.

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ach te stambulskie klimaty...

Ingalill pisze...

hahaha te 2 babki ubrane na czarno, (ninja - wg mojego męża) widziałam je - moze to te same?!! czy robilas to zdjecie z nimi przy grand bazarze? :D

Świetne zdjęcia! Z chęcią znowu wróciłabym do Stambułu ;)

fotoala pisze...

Piekne zdjecia Skylar! Niedawno stamtad wrocilam, a znowu bym pojechala z checia.

Anonimowy pisze...

Miło czytając,na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. Inny świat.
Dzięki

Anonimowy pisze...

"Kolorowe przybranie" Beşiktaşu to dekoracje z okazji Swieta Republiki (29 pazdz.). Identyczne byly wokol Taksimu i np. w Şişli. Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Witam ponownie

Ja ponowiam pytanie bo na roznych stronach tyle jest sprzecznych informacji ze w koncu nic nie wiem. Ile litrów alkoholu mozna przewiesc do Turcji w bagazu rejestrowanym??

Pozdrawiam

Kasia

stop-by-the-way pisze...

Uwielbiam Twój blog. Byłam w Stambule przez ponad miesiąc, teraz jestem w innym miejscu :) Też pisze bloga o moim pobycie w Turcji, ale po przeczytaniu Waszej książki mogę tylko napisać, ze Was podziwiam. Byle tak dalej :)

AsiaB pisze...

Patrząc na te wszystkie wspaniałe zdjęcia coraz bardziej chciałabym pojechać do Stambułu.. Niestety w najbliższym czasie tego nie zrobię.. ale w przyszłości na 100%!

Siruwia pisze...

Ostatnio zaczytuje sie we wszystkim co ma związek ze Stambułem;-)

Justine-abroad pisze...

Cudnie! Byłam w Stambule rok temu (niestety też tylko 3 dni) i się zachwyciłam od pierwszej minuty. Od tamtego czasu cały nonstop tylko marzę, żeby wybrać się tam znowu. I zgadzam się w pełni co do Bazaru Egipskiego na którym spędziłam chyba jedną trzecią mojego pobytu :))
Pozdrawiam!

anka pisze...

turcja jest niesamowita. choc bylam tylko na wspanialej dwutygodniowej wycieczce z biurem podrozy alfa star to udalo mi sie rowniez pojawic na chwile w stambule. to miasto fascynuje, jest niezwykle, ma tak wiele oblicz. mam nadzieje, ze uda mi sie wrocic na poludnie i jeszcze raz zrelaksowac sie troszke i poznac kolejne zakamarki stambulu. btw. swietny blog!