piątek, 25 kwietnia 2008

INFORMACJE NIE CIERPIĄCE ZWŁOKI

Ponieważ poprzednia notka wywołała nie tylko kontrowersje, ale także zapytania o moją osobę, a dokładniej, jakie mam plany, zostałam niejako przymuszona :) do odpowiedzi.

Słówko jeszcze o kontrowersjach: zdań na temat wakacyjnych romansów jest tyle, ile ludzi w nie zaangażowanych (lub nie zaangażowanych), dlatego wszelkie dyskusje raczej nie mają sensu. Ponieważ jestem przez długie miesiące obserwatorką wielu ciekawych sytuacji i znam zdania obu stron, a także mam własne, wyrobione - pokusiłam się o poprzednią notkę, mając ochotę po prostu je przedstawić. Sam zresztą temat nadawałby się na kilkudziesięciostronicową rozprawkę, więc wybaczcie (tu mrugam ironicznie okiem), że nie przedstawiłam WSZYSTKICH aspektów wakacyjnego romansu. Piszę dla przyjemności, a nie dla nauki (chyba że ktoś zaproponuje mi doktorat na ten temat, czekam :))

A teraz już to, na co wszyscy fani niecierpliwie czekają... uwaga... przygotujcie się...

Pytanie zadane drżącym głosem numer 1: Czy Skylar wyleczyła kontuzję, i może chodzić?

Odpowiedź: Tak (jako tako).

Pytanie zadane drżącym głosem numer 2: Czy Skylar jedzie do Turcji?

Odpowiedź: Tak. Już niebawem. To samo miejsce, ta sama praca, ten sam pracodawca.

[czytelnicy oddychają z ulgą]



ps. w związku z powyższym i w związku z zapytaniami i prośbami kierowanymi na e-mail, niedługo pojawi się krótki i zwięzły (a nie rozwiązły) tekścik pod tytułem "Turcja dla początkujących. Poradnik dla wczasowiczów".

8 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ciesze się, że wszystko jest dobrze i że jedziesz do Turcji:)

skylar pisze...

szkoda ze nie wiem kto to napisal :)

a$kim pisze...

merhaba!strasznie ci zazdroszcze Turcji,ze jezdzisz tam i przebywasz ...i oddychasz tureckim powietrzem..:)
uwielbiam Turcje i wszystko co ma znia zwiazek.moja fascynacja zaczęla sie od muzyki ....i teraz sporo wiem...pozdrawiam-jeszcze napisze-fajny blog-naprawde

Agata pisze...

Czytam Twojego bloga i stwierdzam ,że kurde kobieto masz talent do pisania :) i w ogóle duże pojęcie o tym co piszesz i o tym co robisz :)
aż się z WIELKIM zniecierpliwieniem czeka na następną notkę :)

pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

trochę OT, ale widziałaś, że reklamują Cię na wizażu? :>

http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=62958&page=10

/anka

Renia pisze...

No to czekam na ten poradnik, może kiedyś sama pojadę na Riwierę. Oczywiście trzymam kciuki za wyjazd i nie moge się doczekać relacji. A dziś przez przypadek zauważyłam w kiosku, że z GW można zakupić za 5 zł książeczkę o Stambule. Także robię reklamę, ale może ktoś skorzysta. Ty Skylar za pewne o tym wiesz? I już przeczytałaś?

skylar pisze...

Tak, juz go mam :) Co prawda troche w nim jest błędów, począwszy od nazwy Istambuł która (tak mówią turkolodzy) jest średnio poprawna. Lepiej jednak kupić normalny porządny przewodnik, jeśli ktoś do IST się wybiera :)

mor cadı pisze...

przewodnik?

po stambule?

z bledami?!!!

no, niech ja im tylek spiore!


:)