piątek, 23 grudnia 2011

SWIATECZNIE

Jedno z częściej zadawanych pytań w ciągu tych kilku lat pracy z polskimi turystami:
- Czy obchodzą tu... czy obchodzicie Boże Narodzenie? (w domyśle: czy Turcy obchodzą, choć ja ani Turczynka, ani muzułmanka, no ale skoro tam mieszkam, to tak jakbym była ichniejsza przecież).

I nie - wcale nie piszę tu tego po to, żeby się naigrywać czy wyśmiewać. Świadomość, że Turcy to w większości muzułmanie nie wystarcza do tego, by dysponować pełną wiedzą o wszystkich muzułmańskich świętach. Podobnie i Turcy - o naszym obchodzeniu świąt nie wiedzą nic albo prawie nic. Wieczerza wigilijna kojarzy im się - jeśli w ogóle z czymś to - z amerykańskim indykiem. Do tego kultura masowa przekazuje i adaptuje na grunt turecki tylko wycinek rzeczywistości, skupiając się na tych najbardziej błyszczących elementach: choince, prezentach, eleganckich kolacjach w gronie rodziny. A choinka, prezenty i eleganckie kolacje to przecież wspaniały bodziec marketingowy! I ekonomiczne koło się kręci :)

IMG_1331

[Wystawa sklepowa w Alanyi, 15 grudnia]

Narodziny Jezusa (dla muzułmanów 'po prostu' jednego z proroków), to w Turcji dzień jak każdy inny. Niewielu "zwykłych" Turków wie, że to właśnie wtedy w chrześcijańskim świecie obchodzone są święta i jak dokładnie wyglądają. Mylą je z celebrowaniem nadejścia nowego roku. Dlatego w drugiej połowie grudnia w Turcji można zaobserwować osobliwy miks: wizerunki Świętych Mikołajów, "Jingle Bells" w reklamach, sztuczne (i prawdziwe!) choinki do kupienia, bombki i ozdoby ale to wszystko... z myślą o Nowym Roku! To wtedy zeuropeizowani świeccy Turcy kupują sobie upominki, to z tej okazji biorą specjalne kredyty, albo ubierają modne sweterki w renifery. W domach świecą się piękne choineczki.


O tym wszystkim wiem tak naprawdę tylko z teorii. Co roku jadę na Święta do Polski, bo wiążą się dla mnie nierozerwalnie z całym tym klimatem, zimnem, padającym topniejącym śniegiem, wariactwem w sklepach a potem wspaniałą atmosferą przy wigilijnym stole i ciężkimi potrawami z kapustą i grzybami :)
Owszem, gdyby było trzeba zostać - np. z powodu pracy - zostałabym. Ale jeśli nie muszę, pakuję walizkę i zmykam do mojego ukochanego "zimnego kraju".

Znów jestem w domu, pachnie kapustą, sernikiem i cynamonem :)


Wesołych Świąt wszystkim Czytelnikom życzę...
gdziekolwiek jesteście!

14 komentarzy:

AsiaB pisze...

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku również dla Ciebie :)

Justyna Wiśniewska pisze...

Tobie również wszystkiego najlepszego Skylar. Zimna za oknem poznańskiego domu i ciepła w rodzinnym gronie.

Anonimowy pisze...

Wszystkiego Najlepszego i Wesołych Świąt!!!!

Anonimowy pisze...

Wesołuch Świąt :) Pozdrawiam. Annis

Anonimowy pisze...

Wesołych Świąt Skylar!

p.s. wystawa w Alanii piekna.

Pariss

Anonimowy pisze...

Wesołych Świąt i powodzenia w Nowym Roku!
Asia

Aga pisze...

Wesołych Świąt Skylar!
Aga

Anonimowy pisze...

Wesołych Świąt :)
Justyna

fotoala pisze...

Wspaniałych Świąt!

Anonimowy pisze...

Wesołych Świąt Pani Agato!

Oj. pisze...

Mutlu Noeller :)

masi77 pisze...

En guzel bayramlari birlikte mutlu ve huzurlu gecirmeniz dilegiyle mutlu Noeller ! Hersey gonlunuzce olsun ;-)
Marcin

Anonimowy pisze...

Wszystkiego najlepszego Skylar milosci , zdrowia i dalszego rozwoju bloga i nowych ksiazek na ktore juz czekamy!!!
Buziaki
Ryzia

Ania pisze...

Oj tak, nie ma jak Święta w domu, mimo że na emigracji kwiną pomarańcze i na termometrze 20C:)Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!Dziś planuję skok do miasta, by zakupić Twoją książkę:)