poniedziałek, 9 listopada 2009

EUROPA DA SIĘ LUBIĆ

Jako część pierwsza stambulskich zdjęć, kilka widoków z części europejskiej (zwaną Rumelią, od nazwy Rum którą Turcy określali mieszkających tu licznie Greków). Tym razem to tutaj mieszkam - dokładnie w pewnym studenckim mieszkaniu na Beşiktaş (dzięki uprzejmości Ani, studentki Erasmusa oraz tureckiej pary, których rodzice oczywiście nie wiedzą, że mieszkają razem - normalne w Turcji :))
Beşiktaş to wielka dzielnica, znana kibicom głównie z powodu drużyny piłkarskiej o tej samej nazwie. Tutaj znajduje się ich stadion. Symbolem drużyny jest czarny orzeł, a jego posągi i klubowe czarnobiałe flagi wiszą na każdym rogu. Same okolice mojego miejsca stacjonowania urzekły mnie - wąskie uliczki, kafejki, tanie sklepiki ("Wszystkie torby za 5 lira") i tak dalej. Dopiero potem odkryłam część azjatycką Stambułu... ale o tym w następnym odcinku :)

Jednym z przyjemniejszych miejsc jest Örtaköy - dawna wioska, która w tej chwili cieszy się wielkim powodzeniem z racji wyjątkowej atmosfery i meczetu o tej samej nazwie. Aha, jest jeszcze niedzielny artystyczny bazar - mnóstwo straganów z koralikami, chustami, wyrobami tureckiego rękodzieła i wszędzie spacerującymi kotami, a wszystko to wciśnięte pomiędzy kafejki gdzie kawę można wypić w szalonych cenach. PS. W tym miejscu robi się dobre kumpiry (wydrążony pieczony ziemniak z masą warzywnych dodatków).


Dziewczyny z Örtaköy 1


Dziewczyny z Örtaköy 2 - wersja szkolna (w uniformach).


Przepiękny meczet Örtakoy.


Kot mruży oczy, fotografowany od rana przez turystów z długimi lufami.

IMG_4831
Świeży towar, jeszcze w akwarium.

IMG_4829
Klasyczny pocztówkowy widok z Örtaköy z mostem Bosforskim w tle.

IMG_4801
Statek (transportowy?) z Beşiktaş, jeden z wielu. Kiedy przepływają obok pasażerskiego promu, którym płynie się w nocy, bez prawie żadnych świateł, to są dopiero emocje...

IMG_4817
Jedna z miliona (turecka przesada) uliczek w rejonie Nevizade, to jest z boku słynnego deptaku Istiklal Caddesi. Bary, knajpy, śpiewy, mecze, cygańskie skrzypeczki, piwo, hałas i zgiełk - ale jaki urok!

IMG_4778
Nie dotykaj bo gryzą! Lew i lewki w Pałacu Dolmabahçe.

IMG_4777
Pałac Dolmabahçe. Piękny. Polecam.


Beşiktaş z lotu promu.

IMG_4763
Okolica mojego miejsca pomieszkiwania. Zatłoczona 24 godziny na dobę.

IMG_4317
Bazarek warzywny nieopodal.

IMG_4202
Już przy słynnym Placu Taksim. Z tego ciekawego architektonicznie miejsca bierze się taxi-dolmuş (na zdj.), czyli nie zwykły dolmusz, ale i nie taksówkę. Mieści 8-9 osób i rusza wtedy, gdy się zapełni. Bardzo przydatny: łatwiej niż autobus omija korki :)

IMG_4195
Kwiaciarki które omijam codziennie, idąc na kolejny etap podboju Stambułu.



ciąg-dalszy-nastąpi... W następnym odcinku: AZJA!!!

7 komentarzy:

Kasia pisze...

Pięknie to wszystko "uchwyciłaś". Nie wiedziałam, że do tego meczetu da się wejść?

4emkaa pisze...

Miód :)

Coroner pisze...

Rewelacja... jak zwykle zresztą :)

mila pisze...

no nic, po prostu fantastyczne..! :))

Anonimowy pisze...

HURA, kot na zdjęciu wygląda bardzo dostojnie ( chyba to kocur będzie), a może kiedyś notka o tureckich kotach !
Pozdrawiam
Anka

Anonimowy pisze...

Aha :) Notka rewelacyjna, a zdjęcia działają na wyobraźnię i przenoszą w wymarzone miejsca. Jak Ty to robisz , podziwiam naprawdę!!!!

Anka

Anonimowy pisze...

Też jestem za notka o tureckich kotach,szczególnie o tureckim vanie-biały, o oczach w różnych kolorach...
A jeżeli chodzi o Stambuł...nic dodać,nic ująć...moje marzenie :)
Pozdrawiam ciepło z zamglonego Poznania.
Poznanianka