czwartek, 19 czerwca 2008

Alanya news

Mogą się kochani Czytelnicy dziwić, o ile jacyś jeszcze tu się kręcą, mogą się zastanawiać, dlaczego żadnych "Alanya Newsów" nie ma od jakiegoś czasu, już spieszę wyjaśniać i uspokajać skołatane Czytelników nerwy.
Otóż zaczął nam się szczyt sezonu. Nie dość więc, że dużo pracy, że snu mało, że ciągłe bieganie, załatwianie, zmienianie, przestawianie, rozmawianie i jeżdżenie, to jeszcze w sensie dosłownym się gorąco zrobiło; od dwóch dni napływa do Turcji afrykańskie powietrze, temperatura już grubo powyżej 30 stopni, wilgotność też skoczyła zauważalnie, i w nocy już nie trzeba zakładać dżinsów na wieczorny wypad do miasta na mecz (a ponadto od 2 dni nie ma w częśći Alanyi wody - jakaś awaria).

A propos meczy - oj, wspaniale żyje się w kraju, który wygrywa - już zapomniałam jak to jest :) Po ostatnim pojedynku Turcja-Czechy, który był naprawdę znakomity i emocjonujący, szczególnie w drugiej połowie, w całej Alanyi rozpoczęła się wielka fiesta. Potrafią się Turcy bawić i cieszyć - znów były klaksony samochodów, flagi, czerwono białe balony i zabawa do rana. "Çilgın Türkler" (Szaleni Turcy) byli nie do zagłuszenia :) Futbol to dla nich sprawa niezwykłej wagi, a futbol międzynarodowy, to sprawa wagi państwowej; niektórych kolegów nie sposób było oderwać od telewizorów i ekranów w knajpach (bo któż by mecz oglądał w domu, prawda?), a w krytycznych momentach zewsząd padały soczyste przekleństwa pod adresem piłkarzy, wymieszane z zapachem rakı.

Na myśl o jutrzejszym meczu Turcja-Chorwacja aż cierpnie skóra - oj będzie się działo... tu od razu dodam - mam na myśli "dzianie się" w sensie pozytywnym, niezależnie od wyniku nie ma się co obawiać o własną skórę. Wśród Turków co prawda pełno jest osób porywczych, które bardzo łatwo ulegają emocjom (południowy temperament), ale nigdy nie doświadczyłam z ich strony agresji. Oby tak dalej :)

To tyle ze środka Alanyi (ze środka, bo się znów przeprowadziłam i teraz jestem w samym sercu miasta), nowe tematy, sensacyjne relacje, zapierające dech w piersiach fotografie mam nadzieję niebawem, jak już wygospodaruję trochę wolnego czasu na takie sprawy. Cóż - sezon ma swoje prawa.

9 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A tu smutno..i po meczu.Czekam na zdjecia.ma.

Anonimowy pisze...

tak wspaniale swietuja takei okazje Turki, nie tylko w Turcji. feta jest na calym swiecie:). moi koledzy ktorzy obecnie zamieszkuja Polske tez swietuja. a co bedzie jutro..mam nadzieje ze Turcja wygra:). bardzo sie przyjemnie patrzy na ich radosc, ktora sie udziela wszystkim wokol:). pozdrawiam:)

mor cadı pisze...

jadac rano autobusem mijalam wlasnie stoiska z gadzetami na mecz i panow ustawiajacych sie w kolejce po koszulki z turecka flaga.
to dopiero jest COS;)


ile bym dala, zeby sie teraz opalac na antalijskiej plazy..wyobraznia pracuje:)

jordanbocian pisze...

tak, teraz brakuje mi Turcji..

Katarzyna_Wieźlak pisze...

od niedawna jestem stałą czytelniczką Twojego bloga... i mam wrażenie ze pozostane póki mi sił zabraknie... albo odłacza internet:P Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy i przepiękne fotki... a pozatym...
TURKIYE!!! TURKIYE!!! TURKIYE!!!

4emkaa pisze...

No cóż nam pozostało tylko podzielić swoje symapatie między pozostałe w ME zespoły. Będzie to nudne, ale ja oczywiście jestem za Turcją ... bo w sumie też biało czerwoni ... ech z półksiężycem ale zawsze :) Tureckie Chłopaki Górą :)

Anonimowy pisze...

Och,ale musiała być dziś fiesta w Alanyi.Takiego meczu to dawno nie widziałam,jak tak dalej pójdzie to jeszcze będzie ME;))
Pozdrawiam gorąco autorkę najlepszego polsko-tureckiego ;) bloga i czekam na wieści z gorącej Alanyi!!!

Karo pisze...

Ogromny podziw dla tureckich chlopaków!! Akurat bylam w lazience kiedy uslyszalam GOOOLLLL dla Chorwatow, nawet nie chcialo mi sie ruszyc zeby popatrzec na to. A tu nagle gooollll dla Trukow ehhh zaskoczyli chlopaki nie ma co:)
Teraz trzymac kciuki trzeba zeby Niemcom pokazali. To by bylo cos!!!:)

Anonimowy pisze...

Nie ma to jak pokonać Chorwatów i być w półfinale... Zobaczyć ich zdziwione miny - niezapomniane... :D

Kurczę... tęsknię za Turcją, a szczególnie za ludźmi... ;(