piątek, 14 maja 2010

PRZED WYSOKIM SEZONEM

Sezon wysoki, to tak od czerwca. Oj, wtedy nie będzie można się oderwać od biurek, faxów i telefonów komórkowych. Do tego wszystkie możliwe klimatyzacje rozkręcone na maksimum mocy, jedzenie zamawiane na telefon i chroniczne zmęczenie.

Przyjechałam do Alanyi. Najpierw musiałam otrząsnąć się z tej temperatury - wciąż uparcie 25 stopni lub więcej, nawet w nocy. I wilgotność, która powoli, powoli zaczyna oblepiać (pełnia oblepiania zacznie się wkrótce).

Wczoraj odwiedziłam znajomych w obecnej firmie i znajomych w innych firmach. Pozostali - zapracowani - nie mieli czasu. Dlatego... cóż, napatrzyłam się, oj napatrzyłam na przedsezonową bezczynność. Wydaje mi się teraz, że w Alanyi sennie, nudno i pusto. Oczywiście to tylko wrażenia z jednej strony turystycznego lustra.
Ale... na razie pozostańmy w tym leniwym klimacie. Tak jest lepiej, i bardziej po turecku. Zdążymy się jeszcze nastresować :)


Idę do mojego biura, po drodze mijam remontowany całą zimę "zaprzyjaźniony" hotel. Zauważa mnie właściciel, przesympatyczny starszy pan. Gratuluję mu remontu, hotel prezentuje się naprawdę nieźle (poza tym, że jeszcze nie gotowy).
- Kiedy myślicie otworzyć? - pytam
- Oh, nie jest lekko. Musieliśmy wysłać naszych gości do innych hoteli. Ale wszystko jest pod kontrolą - jutro myślę że zaczniemy ich tutaj przenosić.
- Uhm - patrzę na hotel, który nie ma nawet gotowej recepcji, nie mówiąc o restauracji.... - a więc jutro? No to powodzenia.
- Och, dziękuję, dziękuję - cieszy się właściciel

Nie ma to jak tureckie "jutro". Jestem gotowa przyjąć każdy zakład, że hotel nie otworzy się jeszcze przez jakiś tydzień.


Siedzę w biurze z moimi zeszłorocznymi (i przyszłymi) współpracownikami. Ruchu żadnego, pracy nie ma. Zarówno Koleżanka od Wycieczek jak i Kolega o Transferów pracowicie przerabiają zawartość Facebooka. Czytają sobie horoskopy. Marzą. Rozmawiają dialektem ze swoich rodzinnych stron (Hatay czyli Antakya) i niezwykle się przy tym cieszą. Kiedy wstaję, szykując się do wyjścia, wołają:
- Zostań! Herbaty się napijemy!

Przychodzi Księgowy.
- Siadaj, siadaj.
- Ale ja tylko przyniosłem tą fakturę... - zaczyna
- Ależ! Przecież i tak nie ma roboty. No siadaj, herbaty się napijemy.
Siedzimy więc we czwórkę, zamawiamy herbatę, którą przynosi nam Pani od Kuchni, i realizujemy piosenkowy koncert życzeń. Kończy się na chóralnym śpiewaniu klasycznych romantycznych piosenek tureckich.
Po jakimś czasie okazuje się, że siedzę tu, świetnie się bawiąc, już parę godzin...

A potem zabieram się za kontynuacje poszukiwań mieszkania, i okazuje się, że to, które chciałam wynająć (byłam już zdecydowana i zachwycona, ba, w myślach już się przeprowadziłam), zostało wycofane z wynajmu i wystawione na sprzedaż.
Cóż. O kupnie, mimo dużo przyjaźniejszego niż w Polsce systemu kredytowego, nie ma co marzyć.
Pozostaje kontynuować poszukiwania... Ale najpierw napijmy się herbaty i zajrzyjmy na Facebooka.

10 komentarzy:

Kasia pisze...

powodzenia w poszukiwaniach mieszkania i na początek nowego sezonu! Wróciłam w środę ze Stambułu i wczoraj kupiliśmy bilety na listopad! Jeśli wszystko potoczy się po naszej myśli, za jakieś 10 miesięcy wielka przeprowadzka! Moc pozdrowień!

Aygul pisze...

Powodzenia! :)Ja również z herbatą w ręce :)
Kochana widziałam Ciebie w Poznaniu, ale głupio było mi podejść :)
Już 2 lipca lecę na miesiąc do Turcji, wreszcie poznam ją od środka sama :)
pozdrawiam gorąco z pochmurnego poznania..

noirperle pisze...

napijmy sie herbaty... :)

a dalczego to znow zmuszona jestes szukac mieszkania? z wczesniejszych relacji wynikalo, ze poprzednie mieszkanie bylo w porzadku, tylko widok z okna srednio autorke zadowalal.

domyslam sie, ze takie upaly i oblepione cialo moze byc irytujace, ale chyba nie mialabym nic przeciwko zeby posiedziec troche w takim sloncu, zwazywszy na nasza polska pogode...

pozdrawiam serdecznie, zycze wytrwalosci w tym nadchodzacym sezonie i prosze o wiecej zdjec!! :)

noirperle, Twoja stala czytelniczka juz od dobrych paru lat :)

skylar pisze...

noirperle, z tym mieszkaniem to wiesz :) na blogu nie pisze wszystkiego :)
nie tyle jestem zmuszona, ile czlowiek po prostu ma juz dosc ciaglych przeprowadzek i chcialby sie zadomowic w jakims sensownym miejscu - dlatego.
coz, zobaczymy co z tego wyjdzie. w Alanyi mieszkan jest az nadto, ale kiedy sie szuka, to ciezko znalezc cos za rozsadna cene... wszyscy zdzieraja az milo :)

pozdrawiam komentujacych i pijacych herbatke :)

skylar pisze...

Aygul, dlaczego mnie nie zaczepilas! Wstyd! :)

4emkaa pisze...

Dla cieprliwych fajna chata się znajdzie:) Nie ma co się martwić.
Szanowna autorko myślę, że w końcu trafisz na takich co to nie zdzierają i będą mieli na zbyciu piękne mieszkanie :)
Co do pogody, to z chęcią bym poczuła oblepiającą wilgoć i ciepło :))) U nas ZIMNA ZOŚKA i TRZEJ OGRODNICY ... Zatem powodzenia i lecę po herbatkę :)

worQshop pisze...

a ja też witam dzień z herbatką :) jabłkową :) z Koski.. ach... :):)

i dołączam się do życzeń o oblepiającą wilgoć... bo u nas to wilgoć, ale raczej kapiąca z nieba :P

Anonimowy pisze...

Skylaar przeslij troche tych 25 C, wole tamtą wilgoć od tej tutaj ;) Bylam raz w maju w Alanii i rzeczywiscie ten spokoj jest bardzo dziwny, ale jak ktos nie lubi tlumow to najlepszy czas na urlop.

A Aygul sie nie dziwie. Spotkac Ciebie to jak spotkac Celebrytkę ;) Skylar jestes slawna :)

Pozdrawiam
Pariss

Anonimowy pisze...

hej Skylar,
bardzo lubię Twój blog i czekam zawsze z niecierpliwością na dalsze relacje.
Osobiście lubię spędzać wakacje w Turcji. Mili ludzie i dużo ciekawych miejsc do zobaczenia.
W czerwcu wybieram się znowu na wczasy do Turcji,do miejscowości Kemer. Bardzo chciałabym zobaczyć Istanbuł, ciekawa jestem czy tamtejsze krajowe połączenia są drogie.
Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
Anita

Anonimowy pisze...

Hej:)
Mam ogromną prośbę do Ciebie, czy mogłabyś mi pomóc w przetłumaczeniu wiersza tureckiego, szukałam tłumaczeń w necie, ale niestety nie udało mi się, a w translatorach to jakieś bzdury wychodzą;)

Oto on:

Kaldim
Seni düşlerime aldım, Uykusuz kaldım. Seni uykularıma aldım,
Düşsüz kaldım. Başıma aldım sensiz; Gönlüme aldım,başsız, Sensiz
yollarda pulsuz, Pullarda mektupsuz kaldım. Sana adlar aradım.. Ardından
adsız kaldım

będę bardzoooo wdzięczna:)

pozdrawiam
Kaja