środa, 3 grudnia 2008

O TURECKIEJ REKLAMIE

Dzisiaj o reklamach. Przygotujcie się, Drodzy Czytelnicy, że do oglądania będzie dużo, a ja jeszcze więcej będę wyjaśniać, ale moim zdaniem warto. Turecka reklama - nawet gdy nie zna się biegle języka - potrafi zachwycić. Na świecie jest podobno ceniona, niektóre dziełka zdobywają laury na zagranicznych festiwalach. Abstrahując nawet od tego, co jest cenne dla znawców czy przedstawicieli branży, ja, ponieważ jestem zwykłym tylko kulturoznawcą :) zawsze znajduję wiele frajdy w oglądaniu reklam. Poza tym to też ciekawy sposób na to, żeby dowiedzieć się więcej o kraju i ludziach. Wiadomo, telewizja oknem na świat :)

Zacznę z wysokiego pułapu, od reklam, jak je nazywam, ideologicznych.





Dwie reklamy tureckiego banku Akbank, po pierwsze, bardzo patriotyczne (czerwień i biel), po drugie chwytające za serce podniosłymi hasłami (np. w pierwszej: "żeby być postępowym, żeby rosnąć, żeby wspierać, żeby iść do przodu, dla Turcji"). Wykonanie z muzyką włącznie też dobre, no i oryginalne, prawda?



Kolejna reklama, tym razem dziennika Zaman ("czas"). Całkiem nowa, przynajmniej ja zobaczyłam ją tv niedawno. Podobnie wzniosła, ale ciekawa: jak widać pokazywane są stereotypy, czy raczej hasła, którymi zwykliśmy oceniać ludzi i klasyfikować ich na pierwszy rzut oka. Mamy tu m.in.: faszystę, mafię, satanistę, degenerata, szaleńca, kłamcę, anarchistę, ignorantkę, jest fantatyk religijny (hasło przylepione na słupie), a w końcu hasło reklamowe "Nie szufladkuj". I oczywiście czytaj Zaman.
Zaman ma jeszcze wiele ciekawych reklam, ich wymowa jest podobna, jak na przykład tutaj:



Seria trzech duetów, których nie trzeba komentować :)

Gdybyśmy pozostali w kręgu reklam o treści społecznej, znalazłoby się pewnie sporo, ale ja przesunę się w trochę lżejsze klimaty, chociaż tematy podobne, bo o zmianach społecznych Turcji. Ale na wesoło :)



Oto znana para aktorska; nowoczesna kobieta, która chce zapłacić za siebie, a nawet za obojga, i pan, który się wyrywa, krzycząc "Lütfen!" (proszę!), bo przecież męska duma mu nie pozwala. Typowe w Turcji... W końcu z wielką ulgą płaci kartą Teb Bonus, i ustala z panią, że pierwszy miesiąc będzie płacił on, a później wszystko już ona - na co pani początkowo się zgadza, choć z trochę niewyraźną miną :)

Vodafone - Değişim başladı (Zaczęły się zmiany)
Jak już jesteśmy przy emancypacji kobiet, czyli zmianach :) idealna reklama która to obrazuje (kliknijcie w link powyżej). To pierwszy spot, który pojawił się po zakupie tureckiej sieci komórkowej Telsim przez Vodafone, faktycznie idealnie pokazuje, że niemalże świat stanął na głowie: panna młoda przenosi pana młodego przez próg, a kot goni psa... i tak dalej :)

Teraz dla odmiany trochę komedii, już bez żadnych dodatkowych sensów, czyli czysta rozrywka.



Znany komik Tolga Cevik, który w całej serii reklam karty (chyba kredytowej) robi z siebie, mówiąc krótko, idiotę. Tak jak w powyższej. Rozmowa z reżyserem:
- Jestem motylkiem
- Dlaczego jesteś motylkiem?
- Naprawdę nie wiem.
- (krzyk) Do reklamy Karty Maximum!
- Tak tak! Z powodu tej reklamy jestem motylem.
- Skąd się tego domyślamy?
- No przecież mówi to Pan od godziny!

To była próbka absurdalnego tureckiego dowcipu, a to jeszcze nie koniec :)



To kolejna komediowa sława, Şahan Gökbahar, znany z postaci typowego tureckiego wieśniaka (stąd wąsy i pocieszny akcent). Występuje on jak widać w wersji tureckiego "Idola" prezentując różnice w odbiorze obrazu normalnego telewizora i telewizora LCD firmy Next Star, a dokładniej oglądanego w nim meczu. Różnica jest zauważalna, szczególnie gol :) ale nie podoba się jury, toteż Şahan obiecuje, że przyjedzie na następne przesłuchanie, do Stambułu!

A propos piłki nożnej, Turcy jako prawdziwi fanatycy futbolu wyprodukowali nieskończoną ilość reklam. Tak jak u nas wciska się nie do końca ubrane panie w reklamy nawet zupełnie niezwiązanych produktów, tak w Turcji ma się to z piłką :)
W tym całym gąszczu jest kilka prawdziwych perełek:





Reklama Lig TV, kanału na platformie cyfrowej Digiturk. Dwie wersje, za każdym razem z udziałem znanych piłkarzy i fanów dwóch czołowych tureckich drużyn ligowych, które znane są z najostrzejszego współzawodnictwa (włącznie z burdami na stadionach od czasu do czasu). Mówimy oczywiście o Galatasaray i Fenerbahçe... Na początku reklama nawet wzrusza, ale potem wszystko się wyjaśnia :) Na pojednanie chyba za wcześnie ;)



A to już faktycznie wzruszające i porywające dla prawdziwych kibiców, w atmosferze przed Mistrzostwami Europy (wtedy oczywiście reklam w podobnym klimacie było bardzo dużo). 70 milionów kibiców (tym razem nie skłóconych) wspiera reprezentację, tak, że niemal "widać" ich na boisku jak pomagają swojej drużynie. A sieć telefonii Turkcell wspiera ich "aż do końca".



To już bardzo lubiana przeze mnie reklama z udziałem Mehmeta Aurelio, Brazylijskiego piłkarza który podobnie jak nasz Olisadebe trafił do reprezentacji. W tle oczywiście turecki narodowy hymn, którego uczy się piłkarz, nie mając świadomości, że wszyscy prawdziwi Obywatele Turcji od razu ustawiają się na baczność (zwróćcie uwagę na mijane po drodze auta).
Sama byłam świadkiem, więc wiem, że to nie żadna przesada :)

A teraz z kolei dość oryginalnie o sprawach damsko-męskich.



"Nie da się żyć bez miłości", czyli reklama portalu randkowego Siberalem. Pustynia, ten szukający swojej "Leyli" wycieńczony facet, to nawiązanie do starych tureckich filmów, skąd pochodzi też muzyka. No i ta miłość z nieba spadająca :) Jak dla mnie, fantastyczny pomysł!



A tu coś z zupełnie innej beczki... piosenka, ale jednocześnie reklama. Piosenka wiosną była grana w tureckich radiostacjach dość często, a w telewizji puszczano ten klip, dodając też skróconą reklamową wersję. Tak, chodzi o kondomy firmy Eros (słowia piosenki "Kondom, w kieszeni kondom" itp.). Przyznam, że na początku byłam zaskoczona. Można o Turkach mówić różnie, mam tu na myśli tą słynną hipokryzję, ale w tym przypadku ani śladu po nıej :) Uświadamianie młodzieży może wyglądać tak - bo dlaczego nie?

Podejrzewam, że trochę Kochanych Czytelników wymęczyłam, ale może i rozbawiłam. A jeśli jeszcze to się nie udało, to teraz na pewno. Deser, prawdziwe creme de la creme. Kilka reklam sieci Vodafone, które pojawiły się na wiosnę i sprawiały mi wiele uciechy. Lekkie, dowcipne.

Reklama z udziałem Nuri Alço - to taki turecki amant. Grał w starym filmie faceta, który usypiał niewinne dziewczę za pomocą tabletki wrzuconej do napoju. Mamy więc cytat z tamtego filmu, ale teraz Nuri jest tak zajęty pisaniem smsa, że butelki z piciem nie otworzył. I dobrze :)
Huśtawka Komentarz chyba zbędny :)
Parkowanie A tu odwołanie do bardzo często spotykanej sytuacji. Masz problem z parkowaniem, skręceniem, wyjechaniem? Zaraz znajdzie się jakiś człowiek "znikąd", który pomoże, wołając to słynne "gel, gel, abi" (tak jak my wołamy "dalej, dalej"). Tutaj się akurat nie udało...
Tu z kolei coś nowszej kampanii, przytaczam, bo pięknie obrazuje pewien element tureckiej mowy ciała... Czyli słynne cmokanie oznaczające "nie".
- Siostra jest w domu?
- [Cmok]
- A gdybym zostawił wiadomość, dostarczyłbyś jej?
- [Cmok]
- Dlaczego?
- Bo jest Pan z innego świata (czytaj: od innego operatora sieci)

Ja też jestem z innego świata, przyznam; żeby mnie nie podejrzewano, że promowanie Vodafone wiąże się u mnie z jakimiś osobistymi korzyściami :) Trzeba przyznać, że robią fantastyczne reklamy (więcej na ich stronie).

To już wszystko.
No, prawie.
W ramach pożegnania reklama "Mafya". Chodzi o taryfę z tanimi rozmowami w weekend.
Mafia: Ahmet Gunlü to ty?
Ahmet: To ja.
Mafia: Gunlü...
Ahmet: Słucham...
Mafia: Porozmawiamy w weekend!

No to do weekendu :)

8 komentarzy:

sabinqa pisze...

świetne reklamy!!! a najbardziej podobają mi się te Akbanku :) zwłaszcza ta muzyczka w tle co to za piosenka? byłabym wdzięczna za odpowiedź pozdrawiam :D

Anonimowy pisze...

oczywiscie piosenke znam ale nie przypuszczalam ze o to w niej chodzi!
Dla mnie pierwsze 2 reklamy to mistrzostwo!!
Hustawka fajna reklama z uwagi na bujającego!:D:D

swietna oryginalna nota:)

a p-ń

4emkaa pisze...

Mafya -jest lepsza :)
Bardzo mi się podobały reklamy AKBANKU :)

Renata pisze...

Genialna nota! Musiałaś sporo czasu spędzic na pisaniu, my czytelnicy doceniamy i juz nie mozemy doczekac sie weekendu, pozdrawiam :)

Renata pisze...

aha, moja ulubiona reklama z przedstawionych? Reklama Lig TV. Chyba z sentymentalnych powodow ;) A pod wzgledem marketingowym swietną konepcję ma reklama portalu randkowego Siberalem.

Anonimowy pisze...

Co do reklamy ktora leciala podczas przerw w meczach o Mistrzostwo Europy to pamietam ze bardzo podobala sie bardzo mojej ciotce i tacie ;) Ah co to za mecze byly ;D

Anonimowy pisze...

przejrzalam wszystko od poczatku do konca :) wiele mi sie podobalo. najbardziej chyba akbank i reklamy gazety.
/patrycja-em

daria pisze...

zobaczyłam wszystko zamieszczone i od razu pomyślałam ze wszystkie te reklamy są o klasę lepsze od polskich. Ale może gdyby przyjrzec sie uważnie, można by znaleźc coś ciekawego, tyle że potrzeba na to sporo czasu i cierpliwości... tym bardziej doceniam, to co tu pokazujesz!
akbank- taki pomysłowy i przepiekny, a condom, bezpośrednio, bez aluzji, kawa na ławę, hehehehe:)))