piątek, 25 lipca 2008

KAPADOCJA W OBRAZKACH

Czyli od dawna oczekiwany rzut zdjec. Na pierwszy ogien Kapadocja soczewką Skylar podejrzana.


Yaniyorum - czyli plone. Wtedy, tego czerwcowego poranka, wydawalo sie to tak duzo... A teraz 30 stopni to malo...


Flaga turecka. Konfiguracja nr 539104.


Konya - klasztor wirujacych derwiszy.


Oko wita.












Przemierzając Centralną Anatolię.


Japonki atakują muzeum Goreme.


Usiadziemy?


Cappa black & white.


A oto ja, niezmiennie w tym samym miejscu i prawie w tym samym czasie, co rok temu...

8 komentarzy:

Katarzyna_Wieźlak pisze...

Poprostu pięknie... moze bardziej pasuje, jak zawsze pieknie... (nie to ze chcem sie podlizac :P) Mam nadzieję ze kiedys tam pojadę... ze kiedys to zobaczę... nadzieje zawsze trzeba miec ;) Gorusmek uzere ;) pozdrowionka

4emkaa pisze...

ech cuda ... byłam tam i było bosko a zdjęcia piękne :) pozdrawiam serdecznie 4emkaa

daria pisze...

i wcale nie trzeba było tak długo czekac:)


^^Cappa black & white.^^ - kosmos! super:)

Anonimowy pisze...

przeczytałam Twojego calego bloga bo czyta sie go wspaniale ponieważ opisujesz wszystko w sposob bardzo przyjemny,ale dociekliwy.
Turcja,orientem intersuje sie od dawna ,bardzo pociaga mnie kultura azjatycka (muzyka,moda,kuchnia itd)Na moja wycieczke do Turcji (wrocilam 2 tyg temu) przygotowywałam sie od stycznia.Sklejałam mapki o roznych skalach w jedną wielką mapę(bylo to trudne ;p) Alanya, czytałam fora,blogi,ogladalam zdjecia.Plan miasta mialam opanowany,moi znajomi dziwili sie po co tam jade jezeli ja juz wszystko wiem i widziałam :) Na bloga natknęłam się dwa dni temu,wczoraj czytałam go do 2 w nocy a dzisiaj prawie cały dzień. Opisujesz minusy i plusy bycia rezydentem ale przez Twojego bloga zdałam sobie sprawe ze chyba takiej pracy potrzebuję i to w Turcji.
Mam zamiar dowiedziec sie o kierunku studiów( jestem w ostatniej klasie LO) itd zeby wykonywac taki zawód.zawsze pociagały mnie podróże,kultura i dziennikarstwo (relacjonowanie itd).Pisze to wszystko bo Twój blog bardo mocno wpłynął na mnie.Opinie mam bardzo podobne do Twoich;)
Jednak odnosze wrazenie ze wiedzac jacy są Turcy jak podrywaja dziewczyny i jak je traktują troche smiejesz sie z dziewczyn które łudzą sie na coś wiecej mimo ze wiedza ze to tylko przygoda na tydzien a moze nawet na jedną noc.Ale to w koncu wakacje jak wiedza jacy sa Turcy (nie mozna powiedziec ze nie sa przystojni ,bo tak jest) i umawiaja sie z nimi itd powinny sobie z tego wszystkiego zdawac sprawe.Troche tez mnie smiesza te wielkie związki przez smsy,ale takie sa uroki wakacji.Dobrze ze opisałas jacy są na prawde moze nie ktore dziewczyny choc troche zmienia nastawienie.
Czekam na nową notke i kolejne fantastyczne zdjęcia:d
Pozdrawia Amanda z Poznania (PTKWO)

Guanabanana pisze...

Witaj!
Jestem pod ogromny wrazeniem Twojego bloga. Wczoraj przeczytalam go calusienkiego - od deski do deski. Uwielbiam sposob, w jaki opisujesz Turcje, panujace tam zwyczaje oraz zyjacych tam ludzi. Mysle, ze moglaby powstac z tego swietna ksiazka!
Ja sama Turcja interesuje sie od dawna ale dopiero w tym roku naprawde ja poczulam i pokochalam (i nie, nie chodzi o zadnego tureckiego chlopca :)). Za kilka dni wybieram sie tam do pracy. Mam nadzieje sledzic stamtad Twoje dalsze perypetie. Czekam na nowe wpisy.
Pozdrawiam i zycze powodzenia,
B.O.

dziobas pisze...

Jak pięknie jest oglądać zdjęcia i samemu wspominać te miejsca. Niedawno wróciłam z Turcji i stwierdzam, że jest to wspaniały, przepiękny kraj. Jestem teraz nim zafascynowana, więc niezmiernie się ucieszyłam kiedy udało mi się wpaść na tego bloga!
Dziękuję za niego i pozdrawiam!

agatka pisze...

No proszę, jak miło oglądać zdjęcia i wspominać sobie ,że kiedyś już się tam było :)
I na pewno chciało by się tam wrócić . (i właśnie nie z powodu jakiegoś tureckiego chłopca xD) .



pozdrowienia, i czekamy na nowe info :) . (czy zdjęcia :D)

niepozorna pisze...

:)
pozdrowienia Marlena